Wieczór i noc z 14 na 15 czerwca przedszkolaki z grupy Biedroneczki spędzili w szkole pod haslem "W Indiańskiej Osadzie". Okazało się, że szkoła może być nie tylko miejscem nauki, ale także zabawy i rozrywki ciekawszej niż telewizja czy komputer.
Poniżej przepiękny opis z tych wyjątkowych chwil napisany przez mamę jednego z naszych przedszkolaków panią Martę Gręźlikowską.
Wingapo! Dzień dobry!
Pani Anetka wraz z rodzicami, czerwca czternastego, roku bieżącego,
przygotowała dzieciom coś wspaniałego!
W wiosce indiańskiej Nocka Przetrwania,
dzieci chcą zostać aż do śniadania!
Będzie zabawa niezapomniana, a radość dzieci gwarantowana. Najpierw każdemu oryginalne imię nadaliśmy,
potem zadania dzielnie wykonaliśmy.
Taniec indiański zatańczyliśmy i bizona upolowaliśmy. Baaardzo się tym zmęczyliśmy no i również zgłodnieliśmy!
Gdy nagle dymne znaki za horyzontem zobaczyliśmy,
więc w daleką podróż się wybraliśmy.
Okazało się, że jednak blisko pali się wieeelkie ognisko. Strażacką wioskę odkryliśmy
i ze strażackim plemieniem się przywitaliśmy!
Pieczonego bizona razem zjedliśmy,
taniec deszczu zatańczyliśmy! Wszyscy śpiewali pięknie i dzielnie,
indiańskie okrzyki roznosiły się na całą dzielnię!
Najedzeni, zadowoleni wróciliśmy do naszej indiańskiej osady,
i nie było na to rady.
Wielkie poszukiwania na nas czekały,
w ciemnościach tylko latarki błyskały.
Późną nocą wielkie tańce urządziliśmy,
po tym wszystkim w mig
zasnęliśmy!
Mali Indianie rano się budzą, przecierają oczy,
a my myślimy czym je zaskoczyć.
Patrzą zdziwione, podpierają boczki,
a na stolikach przepyszne owocki.
Na zakończenie w geście uznania
za wykonanie tak trudnego zadania,
jakim jest samodzielna nocka, każdy indianin amulet dostał, aby każdej nocy mu przypomniał jakim dzielnym jest Indianinem!
Dziękujemy pani Anecie Śwircz i wszyskim rodzicom zaangażownych w przygotowanie nocki dla przedszkolaków. (bs-k)